Bezogniowe Bańki Lekarskie

Przez ostatni miesiąc testowałam Bezogniowe Bańki Lekarskie firmy Med plus.
Zgodziłam się na tą współpracę, bo przemówił do mnie argument, że karmię piersią i powinnam szukać najbardziej naturalnych metod leczenia. I zaciekawiła mnie możliwość wykonywania masażu bańkami.



Na początek nieco teorii... 
Bańki stawiane są od setek a nawet tysięcy lat. Za pomocą baniek można usunąć zaburzenia czynności narządów wewnętrznych, uśmierzyć ból, wyleczyć chorobę lub wspomóc leczenie konwencjonalne. Oprócz tradycyjnego wykorzystania baniek w leczeniu infekcji, medycyna Dalekiego Wschodu wykorzystuje je do akupunktury oraz do masażu próżniowego.
Bańki stosuje się do wyleczenia:

  • przewlekłych chorób dróg oddechowych
  • przeziębienia: infekcji kataralnych, zapalenia gardła, zapalenia tchawicy, grypy
  • nawracających angin
  • przewlekłego kaszlu
  • profilaktycznie – jako wzmocnienie układu odpornościowego u dzieci często zapadających na infekcje dróg oddechowych oraz u osób obłożnie chorych, długotrwale unieruchomionych
  • zapalenia oskrzeli, opłucnej lub płuc
  • astmy oskrzelowej
  • zapalenia korzonków nerwowych
  • mięśniobóli
  • nerwobóli
  • rwy kulszowej
  • zapalenia stawów
  • moczenia nocnego
  • zespołu nadwrażliwego jelita grubego
  • braku lub bolesnych menstruacji
  • ostrego i przewlekłego bólu w okolicy krzyżowo-lędźwiowej

Jak działają bańki?
Niegdyś używano baniek ogniowych. Wymagały one wprawy, doświadczenia i nie były w 100% bezpieczne, ze względu na użycie ognia. Dziś firma Med plus proponuje bezpieczne, łatwe w użyciu bańki próżniowe.
Wytworzenie w bańce podciśnienie zasysa skórę do jej wnętrza, w wyniku czego dochodzi do pęknięcia podskórnych naczyń krwionośnych i wydostania się poza nie pewnej ilości krwi (widoczny krwiak). Ta krew odbierana jest przez system obronny organizmu jako obce białko i staje się silnym bodźcem do wytworzenia dużej ilości ciał odpornościowych, które przygotowane do walki z wrogiem napotkawszy jedynie własną krew, kierują swoje siły przeciwko infekcji.

Co wchodzi w skład zestawu Bezogniowych Baniek Lekarskich?
Do wyboru mamy zestaw z 12 lub 8 bańkami. Oprócz nich otrzymujemy pompkę do odciągania powietrza oraz książeczkę z bardzo dokładnym opisem zastosowania, napisaną przez lekarza.


Nasze testowanie:
Ja w okresie testowym nie chorowałam, dlatego bańki jako środek leczniczy testowałam na mężu, który był przeziębiony.
Najpierw dokładnie przygotowaliśmy się do zabiegu. Mąż się wygodnie położył, a ja wysmarowałam go kremem natłuszczającym, podkradzionym Wojtkowi! ;) Bańki zanurzyłam w ciepłej wodzie i przystąpiłam do działania. Bańki stawia się bardzo łatwo - wystarczy przy pomocy pompki odciągnąć powietrze. Przewaga baniek bezogniowych nad ogniowymi jest taka, że dzięki pompce możemy kontrolować stopień zassania skóry. Mąż grzecznie leżał 20min i po tym czasie bańki ściągnęłam. Zabieg powtórzyłam jeszcze raz po 3 dniach i po katarze ani śladu!


Jako, że bańki można stosować już u niemowląt, to postanowiłam wypróbować na Wojtku. Efekt był dokładnie taki, jak przewidziałam - nie usiedział ani sekundy spokojnie i postawienie baniek było niemożliwe!
Jak rodzinnie testujemy, to rodzinnie - nie mogłam odmówić sobie tej przyjemności i poprosiłam męża o masaż bańkami!! Rewelacja i genialny relaks! Ponad to zaczęłam stosować je w ramach akupunktury na bolący kręgosłup. Ciężko napisać, czy pomaga długoterminowo, ale zaraz po zbiegu czuję ulgę przez kilka godzin. Na pewno będę używać ich próbując wyleczyć różne dolegliwości, swoje lub męża. A gdy Wojtuś podrośnie i da mu się wytłumaczyć, by leżał spokojnie, to i na nim wypróbujemy!

Plusy:
- skuteczne!
- bezpieczne,
- szybkie i wygodne w użyciu,
- działają wszechstronnie na różne dolegliwości,

Minusy:
- potrzeba 2 drugiej osoby do postawienia ich i kilkudziesięciu minut wolnego czasu, który ciężko znaleźć przy małym dziecku,
- po zabiegu na skórze zostają siniaki.


A dla wytrwałych czytelników CANDY!! Ale o tym napiszę wieczorem! ;)
post signature

19 komentarzy:

  1. Kasiu to od ilu tysięcy lat bańki są stosowane?:) bo mamy dopiero 2 tysiące:)

    Super u nas się bańki sprawdzają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa tysiące tej ery z tego co ja wiem z historii wcześniej też istniał świat ;)
      Kasia czekam na candy :)

      Usuń
    2. Hehe dokładnie :D Przed naszą erą też było "trochę" tych tysięcy hihi :)

      Usuń
    3. to jeszcze taka zamułka ciążowa hihi... dajie dziewczynie spokój :)

      Usuń
    4. Pewno tak hihi :) Ola się mam nadzieję nie gniewa ;)

      Usuń
  2. Własnie zastanawiałam się, jak wygląda stawianie baniek u niemowlaków. Czy do baniek dołączona jest instrukcja gdzie dokładnie je stawiać? Wydaje mi się, że sa jakieś wskazania, w których mniej więcej miejscach powinny one stanąć. Czy też to po prostu jakieś przeciwskazania - typu nie stawiać na nerkach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Punkty stawiania takie same jak dorosłych, tylko czas trwania zabiegu krótszy :)

      Usuń
  3. Pamiętam jeszcze z dzieciństwa jak babcia stawiała mi bańki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja do baniek nie jestem przekonana:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapraszam Cie do zabawy pod tytulem "Moj swiat w obrazkach". Wiecej informacji znajdziesz na moim blogu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. moj ma nie cale 5 lat i nie ma mowy o bankach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja stawiałam półrocznemu dziecku. Wspaniale też uodparniają. Stawiała mi pielęgniarka

      Usuń
  7. Mi też mama stawiała jak byłam mała. Napisz jeszcze proszę jaka jest cena tego zestawu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.medplus.pl/sklep-on-line/ tu są ceny - tanio nie jest, ale zapraszam do candy!! Może się uda wylosować właśnie Ciebie :D
      http://dzidziusiowo.blogspot.com/2013/02/candy.html

      Usuń
  8. cóż 56 zł to jedno wyjście do apteki przy przeziębieniu ;-) u nas bańki zostały hitem :-)))) bardzo sobie je chwalę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam do mnie po wyróżnienie :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zachęcam do stosowania baniek lekarskich ogniowych. Stosuje je regularnie u 3-ki swoich dzieci. Przetestowałam również na sobie w ciąży i nie w ciąży :) Wszystkim, którym bańki ogniowe kojarzą się z zapachem denaturatu zachęcam do przetestowania baniek lekarskich dr Narcyza ( www.drnarcyz.pl). Kupiłam jakiś czas temu i jestem zachwycona. Przetestowałam też te próżniowe, ale w moim odczuciu klasyczne sa skuteczniejsze - lepszy efekt, a u dzieci to się liczy :) Poręczne opakowanie, wszystko przygotowane tak, że naprawde wygodnie się ich używa. poza tym jest tam zapalarka która zastępuje używany kiedyś denaturat/wate/płomień. Jak dla mnie świetne rozwiązanie. Polecam.

    Oczywiście na skórze też zostają siniaki, bo taka jest zasada stawiania baniek. Siniaki schodzą w przeciągu 5-7 dni.
    Jesli chodzi o zaangazowanie drugiej osoby do postawienia ich, to nie bardzo wiem o co chodzi - stawiasz bańki dziecku z pomoca drugiej osoby? Jeśli dziecko jest małe i ruchliwe, to zgadam się :) jesli dziecko starsze (ok 3 lata), to spokojnie posiedzi spokojnie podczas stawiania baniek.
    Ale i tak tym tego nie rozpatrywała jako minusy :)
    Poza tym same plusy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anita, z tą 2 osobą to chodzi o to, że jak ja chcę ich na sobie użyć to potrzebuję np. męża żeby mi je postawił :D

      Usuń